legalne środki psychoaktywne z kuchni, łąki i apteki

Gawędy o wszystkim.
Groot
Gibony
Gibony
Posty: 26
Rejestracja: 24 paź 2018, o 07:50

legalne środki psychoaktywne z kuchni, łąki i apteki

Post autor: Groot » 29 lis 2018, o 11:13

Mamy wiele lokalnych roślin, które wpływają mniej lub bardziej na nastrój. Poniżej przedstawiamy jedynie wybrane, ciekawe środki, stosowane od wieków w różnych celach. Oczywiście nikogo nie zachęcamy do eksperymentowania, a jedynie wykazujemy, że nie tylko marihuanę stworzyła natura, a człowiek znalazł dla niej zastosowanie.

Chmiel


Każdy wie, że wykorzystywany jest do produkcji piwa, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę, że palony może działać jak marihuana, gdyż zawiera lupulinę, żywiczą substancję chemiczną zbliżoną do THC. Zapalenie szyszek chmielu wywołuje stan rozluźnienia i uspokojenia. Nadmierne używanie przez długi okres czasu może wywołać zawroty głowy, otępienie umysłowe oraz łagodne objawy żółtaczki u niektórych osób. Pnącza chmielu można zaszczepić na bryle korzeniowej marihuany. Wynikiem tego zabiegu będzie
roślina wyglądająca na normalny chmiel, jednak zawierająca aktywne składniki marihuany. Oznacza to, że ludzie mogą uprawiać własną konopie indyjską zamaskowaną jako chmiel. Z tego powodu rząd poprosił hodowców chmielu o nie sprzedawanie ludziom jego sadzonek.

Muchomor Czerwony

Co do muchomora to faktycznie w ostatnim czasie stopniowo coraz bardziej wraca do łask. Ludzie szukają wiedzy albo fajerwerków, tak czy siak internet otwiera nowe opcje. Większość społeczeństwa dalej ślepo wierzy w zakłamaną legendę o śmierci po zjedzeniu muchomora czerwonego. Taką wiedzą" indoktrynują nas od przedszkola. A prawda jest taka, że cały szamanizm syberyjski oparty jest na muchomorze czerwonym, na naszych ziemiach prawdopodobnie również było znane jego rytualne zastosowanie tak jak i konopi, kiedy jeszcze słowianizm wytyczał normy kulturowe. Muchomor czerwony faktycznie zawiera trujące alkaloidy, ale wystarczy zebrać sam kapelusz i po wysuszeniu zostają w nim tylko psychoaktywne substancje.Odurzenie, jakie występuje po wypiciu wywaru z muchomorów czerwonych lub po zjedzeniu pokrojonych i ususzonych jego kawałków w początkowej fazie przypomina stan upojenia alkoholowego.

Bieluń dziędzierzawa

Kwitnie od lipca do pierwszych przymrozków. Kwiat tej rośliny jest bardzo charaktery­stycz­ny, ma lejkowaty kształt, kolczastą brązowo-siną torebkę przypominającą kasztan. Potocznie nazywany jest "diabelskim zielem" i to nie bez powodu. Spożycie jego nasion, owoców albo naparu z wysuszonych liści prowadzi do występowania halucynacji. Halucynogenne i trujące właściwości tej rośliny znane były już w antyku, o czym wskazują zapiski z czasów Imperium Rzymskiego świadczące o ciężkich oraz śmiertelnych zatruciach związanych z jej spożyciem. Ustalono, że nasiona oraz ziele bielunia dziędzierzawy były także wykorzystywane do podstępnego trucia np. niechcianych pretendentów do władzy, majątku lub sławy, czy też oponentów politycznych. Śmiertelne w skutkach może być spożycie od 15-25 nasion. Przedawkowanie, ze względu na zawarte w nim alkaloidy tropanowe, może prowadzić do powstania stanów szału i agresji. W "bezpiecznych" dawkach wywołuje wesołość, chęć mówienia, chwiejność ruchu, ale też realistyczne omamy wzrokowe i słuchowe, majaczenie, a nawet stanu niepokoju i delirium.

Poppers

Zakazano jego sprzedaży w Polsce. Nagły haj, kilkuminutowa euforia, krótkotrwałe oszołomienie i rozluźnienie mięśni to efekty wąchania substancji, ale też: zawroty głowy, uderzenia gorąca, nudności, wymioty, ból głowy, utrata orientacji i omdlenia. Zawiera azotan amylu, substancję powodującą rozszerzenie naczyń krwionośnych. W medycynie wykorzystywany w leczeniu anginy oraz zatorów naczyń krwionośnych doprowadza­ją­cych krew do serca. Innym zastosowaniem jest użycie go jako środka do czyszczenia głowic magnetofono­wych. Funkcjonuje również jako afrodyzjak, ma potęgować doznania, zaś w latach 70. zdobył popularność w środowiskach homoseksual­nych, ze względu na wywoływanie rozluźnienia mięśni. Wypicie cieczy zamiast wdychania jej oparów jest niezwykle niebezpieczne – znanych jest kilka przypadków, w których spowodowało śmierć.

Grzyby halucynogenne

Grzyby halucynogenne to rośliny o działaniu psychodelicznym, stosowane w historii w plemiennych rytuałach i transach szamańskich. Obecnie popularne wśród użytkowników rekreacyjnych, poszukujących doznań mistycznych itp .Za działanie grzybów psychoaktywne tych grzybów odpowiadają głównie dwie zawarte w nich substancje chemiczne: psylocybina i psylocyna. Osoba, która je zjadła, może widzieć rzeczy, których nie ma, lub doświadczać sytuacji, które się nie wydarzają.
Halucynki wpływają silnie na świadomość, bo substancje chemiczne zawarte w tych grzybach prowadzą do osiągnięcia stanu tzw. doświadczenia psychodelicznego: zmieniają widzenie kolorów, odczuwanie czasu i przestrzeni.

Acodin

Po wpisaniu w Google hasła "acodin" na pierwszych pozycjach pojawiają się wpisy młodych ludzi o ich doświadcze­niach z tym lekarstwem. Sprzedawany bez recepty lek na kaszel, w większych ilościach powoduje stany euforyczne i halucynacje, ale też niepokój, silne stany lękowe i ataki paniki,w skrajnych przypadkach może spowodować śmierć. Dlaczego uzależnia?

Acodin zawiera bromowodorek dekstrometor­fa­nu, substancję podobną w działaniu do kodeiny (składnika opium). Przedostaje się z krwi do mózgu i wpływa na działanie ośrodkowego układu nerwowego, dlatego w dawkach większych niż zalecone przez lekarza staje się substancją psychoaktywną. Wpływa na wydzielanie neuroprzekaź­ni­ków w mózgu (dopaminy i serotoniny), zmienia doznania zmysłowe, wywołuje nienaturalne stany psychiczne, uzależnia fizycznie i psychicznie.

Gałka muszkatołowa

Jest w każdej kuchni i w każdym sklepie spożywczym. Ta przyprawa działa również jako narkotyk, zażywana zwłaszcza jako całe nasiono. Spożyta w ilości 5-15 gramów ma działanie psychoaktywne z powodu obecności mirystycyny, która oprócz swoich narkotycznych właściwości jest rakotwórcza. Mówi się, że można ją stosować jako substytut marihuany, gdyż wyostrza poczucie humoru, działa na wyobraźnię, zmniejsza napięcie i niepokój. Istnieje duże prawdopodo­bień­stwo, że spożywający nie doświadczy niczego przez około sześciu godzin po zażyciu. Jednak, gdy narkotyk zacznie działać to efekty mogą być odczuwalne nawet przez trzy dni. Nie jedzcie tego , ja zjadłem i leżałem w szpitalu. Miałem depresję, stany lękowe, mało nie zszedłem -puls 35, ciśnienie 60/35. Rodzinie powiedzieli ze to agonia. Cudem z tego wyszedłem - napisał anonim na jednym z for internetowych. Inna internautka opisuje, że po zjedzeniu sześciu nasion gałki spała od 6:00 do 14:45 jak zabita, ale snów nie zapomni do końca życia. "Kolory, kształty, pozaziemskie światy i istoty" - relacjonuje.

Tantum Rosa

Tantum Rosa jest kobiecym lekiem przeciwzapal­nym produkowanym w Polsce. Występuje w postaci rozpuszczal­ne­go proszku. Stosuje się go dopochwowo. Tymczasem wciągnięty do nosa wywołuje halucynacje. Jest to bardzo tani specyfik kosztuje około 5 zł, jednak cena jego zażycia jest już dużo większa, gdyż powoduje nudności, bóle brzucha i bezsenność. To przez zawartą w nim benzydaminę, która jest również obecna w Tantum Verde, pastylkach leczących stany zapalne gardła. Rozpoznaję dzieci, które kupują lekarstwa by się nimi odurzyć. Wiedzą jakiego zamiennika użyć, który ma podobne właściwości, i odmawiają kupna bezpiecznych, ziołowych odpowiedników danego leku. Nie mogę jednak nic zrobić, te lekarstwa są bez recepty. Dzieci zawsze mogą też pójść do apteki obok - mówi jedna z warszawskich aptekarek. Władze w Wielkiej Brytanii zakazały sprzedaży tego leku.

Kulki na mole

Paradichlorobenzen zawarty w kulkach na mole chroni nasze ubrania w szafie przed insektami, ale też służy jako narkotyk. Cena za odurzanie się nimi jest jednak wysoka - łuszczącą się skórą, anemia, zniszczone nerki i półżywa wątroba. Znany jest przykład dwóch Francuzek, które wąchały środek na mole, a nawet zażywały go doustnie. Leczenie jednej z nich zajęło trzy miesiące, drugiej pół roku. Paradichlorobenzen można znaleźć także w odświeżaczach powietrza czy sprayach odstraszają­cych owady, może uszkadzać nerki i wątrobę oraz powodować ciężką anemię. Przeprowadzone niedawno badania wykazały, że nawet niewielkie stężenia paradichlo­ro­ben­ze­nu mają niekorzystny wpływ na czynność płuc.

Kocimiętka Nepeta cataria


Kocimiętka działa na koty bardzo intensywnie,ale nie tylko na nie:)
Pali się liście same lub wymieszane z tytoniem w równych proporcjach. Wywołuje łagodną, marihuanopodobną euforię, bardziej intensywną i dłużej trwającą z tytoniem. Rośnie toto na łąkach albo za psie grosze jest do nabycia w sklepach zoologicznych.Oprócz palenia można zrobić napar,bądź wciągnąć .

Uryna


Uważasz, że jakieś tam legalne, psychoaktywne chwasty są „zbyt mainstreamowe”? To co powiesz na mocz osoby, która wcześniej zeżarłszy muchomora zatruła się paskudnie?
O tym, że prawidłowo przygotowana, odpowiednia odmiana muchomora potrafi wyświetlić konsumentowi ciekawy film, już kiedyś pisaliśmy. Tymczasem, okazuje się, że pewne grupy Eskimosów i ludów niegdyś zamieszkujących Syberię, osiągały haj po wypiciu moczu osoby, która
tymże grzybem wcześniej się posiliła. Podobno ten sposób „psychodelicznego recyclingu” potrafił objąć pięć kolejnych osób, które czekały na swoją kolejkę w tym dość obleśnym fizjologicznym łańcuchu...

Barwinek różowy


Catharanthus ro seus. Do użytku nadają się liście wiecznie zielonego krzewu, uprawianego wszędzie jako roślina ozdobna. Powoduje euforię i halucynacje. Zawarta w nim winkamina podnosi możliwości umysłowe przy schorzeniach mózgowo-naczyniowych. Wywołuje natychmiastową redukcję białych krwinek. Nadmierne lub długie zażywanie powoduje swędzenie i pieczenie skóry, utratę włosów, ataksję i degenerację tkanki mięśniowej.

Powój hawajski

Powój hawajski należy do tej samej grupy świętych roślin, której Aztekowie używali do swych magicznych ceremonii i stosowany był w wielu kulturach Ameryki Środkowej, ale także i Afryki oraz Azji. Europejczycy dość długo zastanawiali się o co chodzi tym „naprutym dzikusom, którzy z wypiekami na mordach opisują swe kolorowe wizje i doszukują się w nich głębszego sensu..." Dopiero w 1937 roku po tajemniczą roślinkę sięgnęła nauka.
Pewien farmakolog C.G. Santesson usiłował wówczas wyizolować z nasion powoju tajemniczą substancję odpowiedzialną za odmienne stany świadomości - LSA. Niestety, próby zakończyły się porażką. Udało się to dopiero Albertowi Hofmannowi. Szwajcarski naukowiec nie tylko otrzymał czyste LSA, ale i z ukontentowaniem stwierdził, że ta naturalna substancja jest bardzo podobna w działaniu do hofmannowego, laboratoryjnego dziecka - LSD.

Nie napalajcie się za bardzo i nie snujcie planów zagospodarowania miejsca na balkonie - od paru lat powój hawajski jest na liście substancji w Polsce zakazanych.


Anafranil

Przepisywany przez lekarza środek na depresję i wszelkiego typu natręctwa pewnie by się nie znalazł w tym zestawieniu, gdyby nie pewien intrygujący, występujący u niektórych pacjentów, efekt uboczny. Otóż zaobserwowano, że w pewnych przypadkach osoba poddająca się anafranilowej terapii osiąga orgazm za każdym razem kiedy... ziewnie. Jeden z pacjentów, z racji na zadowalające efekty leczenia, zgodził się na kontynuowanie leczenia, jednakże musiał bez przerwy paradować w prezerwatywie.

Calea Zacatechichi

Kto powiedział, że każdy środek psychoaktywny musi powodować, że czujemy nagłą potrzebę przeprowadzenia poważnej rozmowy z sino-tęczowym jednorożcem?
Ta roślina pochodzi z Meksyku i zyskała szacunek szamanów jednego z indiańskich plemion, zamieszkujących tamtejsze rejony. I nie chodzi tu tylko o jej przeciwgorączkowe efekty, a raczej o to, że roślina ta pozwala osobie, która ją konsumuje (w formie naparu lub/i palonego suszu) doznać świadomego, realistycznego, a bardzo też często – proroczego snu.

Niestety, ta dotychczas legalna roślina, której „haj” obawiał się w snach osobom cierpliwym (na efekt trzeba czekać dość długo), została wrzucona do jednego worka z syntetycznymi dopalaczami i objęta ustawą delegalizacyjną w 2009 roku. W tym samym miejscu wylądował i wspomniany wyżej powój hawajski.

Wilcza jagoda


Pokrzyk, wilcza wiśnia, psinki, leśna tabaka, belladonna, Atropa belladon na. Miłośnicy odlotów wykorzystują liście i korzenie tej byliny. Mają one działanie halucynogenne, hipnotyczne, przeciwcholinergiczne. Tyle że zielsko to jest hipertoksyczne. Nawet umiarkowane dawki mogą okazać się śmiertelne. Korzenie zawierają apoatropinę, która może być zabójcza już w małych dawkach, szczególnie przy przyjmowaniu doustnym.

Wilec błękitny


Ipomoea viola cea. Powszechnie hoduje się go w ogrodach i na balkonach. Do uzyskania kopa używa się nasion i w mniejszym stopniu pozostałych części rośliny. Trzeba je żuć długo i szczęśliwie lub zrobić z nich napar. Korzenie odpadają. Wywołuje podobny do LSD stan, trwający około 6 godzin.

Waleriana

Kozłek lekarski, Valeriana officina lis. Korzenie tej dosyć powszechnej rośliny ogrodowej wywołują efekty usypiające i uspokajające. Ma nieprzyjemny zapach, ale znośny smak. Fachowcy zalecają słodzenie wywaru miodem.

Głowa Anioła

Calliandra anomala, zwana jest przez mieszkańców Meksyku jako "Cabeza de Angel", czyli "Głowa Anioła". Stosowana od niepamiętnych czasów roślina uważana była przez Azteków za twór ziemi nieoderwanie związany ze światem umarłych. Indianie twierdzili wręcz, że jest to pokarm dla odrodzonych dusz. Dawni mieszkańcy Środkowej Ameryki chwalili sobie tę roślinkę za leczenie obrzęków, obniżanie gorączki oraz za silne właściwości hipnotyczne.

Roślina ta jest w Polsce legalna. W USA często hodowana jest jako krzaczek ozdobny...

Tatarak

Tatarak to bylina, która pochodzi z Indii, jednak dzięki człowiekowi dość szybko rozpowszechniła się na całym świecie. Na pewno ją kojarzysz - to te śmieszne, wystające z jezior badyle z beżowawymi pomponami. Tradycyjnie tatarak stosuje się do produkcji eterycznego olejku oraz, na jego bazie - perfum. Roślina ta sprawdza się także jako lekarstwo podawane podczas niestrawności.
Tatarak ma też jeszcze jedną zacną właściwość - odpowiednio przygotowane kłącza tej byliny działają stymulująco, większe dawki mogą wręcz dać efekt mocno psychodeliczny. To efekt działania azaronu i beta-azaronu, które we właściwym stężeniu mają właściwości narkotyczne.

Pietruszka


Na temat psychoaktywnych efektów działania zawartego w nasionach pietruszki apiolu od dawna trwają zaciekłe dyskusje. Wiadomo na pewno, że apiol stosowany był kiedyś jako środek do wywoływania poronień. Wiele jednak osób zaklina się na róg tęczowego jednorożca, że pietruszka nie raz wysłała ich w halucynogenną podróż po bezkresach kosmicznego uniwersum. Coś jednak musi być na rzeczy, skoro całkiem niedawno Naczelny Lekarz Rosji wpadł na pomysł wpisania poczciwej pietruchy na listę roślin zawierających składniki narkotyczne...
U nas tymczasem warzywo to jest w dalszym ciągu legalne. Czekamy tylko na moment, kiedy zażywanie pietruszki stanie się modne, a Fakt rzuci się na rynkowe babiny, zarzucając im sprzedawanie pacholętom doprawianej Domestosem włoszczyzny.

Sałata jadowita

Lactuca viro sa. Z liści i korzeni tego chwastu robi się ekstrakty. Mają działanie uspokajające, podobne do opium, ale mniej wyraźne. Dawniej używano tego ziela jako substytutu opium. Duże dawki mogą być toksyczne.

Passiflora

Męczennica cielista, Passiflora incarna ta. Po znalezieniu tego kwiatka na rabatce lub w ogródku obcinamy liście i łodygi. Suszymy. Przy paleniu daje bardzo łagodnego, krótkotrwałego, marihuanopodobnego kopa. Herbata działa nasennie i uspokajająco. Surowy ekstrakt może jednak wywołać nudności.

Koper włoski

Fenkuł, Foeniculum vulga re. Tu też istotny jest olej z nasion ziela o miękkich liściach i żółto-zielonychkwiatkach o anyżkowym aromacie, występującego powszechnie w warzywniakach. Powoduje drgawki podobne do epileptycznych i halucynacje. W przypadku niektórych osób może wywołać atak padaczki. Składniki oleju są toksyczne dla wątroby i drażniące nerki. Normalne ilości, używane jako przyprawa, są bezpieczne. Zbyt duże dawki mogą jednak spowodować, że użytkownik stanie się rośliną i to niekoniecznie fenkułem.

Koper ogrodowy


Anethum grave olens. Idziemy do sklepu zielarskiego albo na działkę babci. Wytrząsamy nasiona i wyciskamy z nich olej. W małych dawkach ma działanie pożyteczne dla pobudzania pracy żołądka. Dawki skuteczne psychoaktywnie są toksyczne dla wątroby i szkodliwe dla nerek, ale dają miłego kopa na pograniczu halucynacji.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Luźne Gawędy”