Picie bez kaca, lek na wytrzeźwienie

Awatar użytkownika
Amnezja
aktywny
aktywny
Posty: 93
Rejestracja: 22 paź 2012, o 11:03

Picie bez kaca, lek na wytrzeźwienie

Post autor: Amnezja » 21 lis 2013, o 10:57

Pigułka wywołująca odczucia zbliżone do tych, które występują po wypiciu alkoholu już niedługo ma szansę ujrzeć światło dzienne. Specyfik ten nie tylko nie będzie dawał efektów ubocznych w postaci kaca, ale również jego działanie będzie można w ciągu kilkunastu minut całkowicie odwrócić.

Zdaniem prof. Davida Nutta, byłego rządowego doradcy, psychiatry i psychofarmakologa wykładającego w Imperial College w Londynie odkrycie to prowadzi do prawdziwej rewolucji. Zdrowotne i społeczne konsekwencje nadużywania alkoholu są tak ogromne, że substancja działająca podobnie, ale nie dająca efektów ubocznych przyniosłaby systemom opieki zdrowotnej milionowe oszczędności.

Jak to działa?

Alkohol imituje działanie neuroprzekaźnika zwanego GABA, który ma hamujący wpływ na neurony układu nerwowego. Ten sam efekt mogą też wywoływać inne substancje, co jest zresztą podstawą działania wielu leków. Substytut alkoholu, nad którym pracuje prof. Nutt, ma jednak być starannie wyselekcjonowaną substancją, która nie powoduje przy okazji zawrotów głowy, zaburzeń koordynacji ruchowej, niekontrolowanej agresji, kaca i przede wszystkim uzależnienia. Wydaje się też, że odwrócenie działania GABA jest łatwe i odnalezienie antidotum na alkoholową pigułkę leży w zasięgu współczesnej farmakologii.

– Manipulowanie tym neuroprzekaźnikiem w mózgu może wywołać wiele efektów podobnych do działania alkoholu – mówił prof. Nutt w rozmowie z dziennikarzem radia BBC. – To, co chcemy zrobić, to przede wszystkim zminimalizowanie efektów ubocznych i pozostawienie tylko uczucia odprężenia, które pojawia się przy piciu alkoholu. Wykorzystując modelowanie molekularne możemy też uniknąć ryzyka rozwoju uzależnienia od takiej substancji.

Dodatkową „atrakcją” ma być możliwość całkowitego i niemal natychmiastowego odwrócenia działania tego substytutu alkoholu. Do tego celu będzie służyć inny związek chemiczny, który po połknięciu zniesie uczucie upojenia alkoholowego w ciągu kilkunastu minut. Oznacza to teoretycznie, że wprowadzając się w taki stan np. na wieczornej imprezie, moglibyśmy następnie zażyć „antidotum” i pół godziny później, zupełnie trzeźwi, odjechać do domu własnym samochodem.

Specyfik, nad którym pracuje prof. Nutt, nie musi zresztą mieć postaci pigułki. Dotychczas zidentyfikowane substancje, które mogą zastąpić alkohol da się z powodzeniem wprowadzać do napojów przypominających drinki. Czy będzie to prawdziwa rewolucja?

Poszukiwanie funduszy

Przeciwnicy badań prof. Nutta uważają, że jego pigułka to nic innego jak zakamuflowana pod postacią naukowych badań próba wprowadzenia do legalnego obiegu nowej substancji odurzającej.

Zwolennicy teorii spiskowych sądzą z kolei, że na drodze dalszych badań stoją producenci alkoholu. Czy wprowadzenie do sprzedaży jego substytutu faktycznie odbiłoby się niekorzystnie na ich zyskach? Właściciele klasycznych marek znanych z dobrej jakości nie powinni się niczego obawiać. Trudno sobie przecież wyobrazić, że koneserzy dobrego wina czy tradycyjnej whisky przerzucą się na bezsmakową substancję oszukującą mózg. Chodzi raczej o masową sprzedaż taniego alkoholu, którego walory smakowe mają dla konsumentów drugorzędne znaczenie, a liczy się głównie błogostan po spożyciu.

Ze względu na kontrowersje wokół swojej pracy badawczej prof. Nutt poszukuje obecnie funduszy na dokończenie badań i pierwsze testy leku. Jego zdaniem „alkoholowa pigułka” mogłaby poprawić stan zdrowia ludzi nadużywających tzw. trunków wyskokowych mniej więcej w takim stopniu jak e-papierosy pomagają dziś nałogowym palaczom uniknąć raka płuc. Prof. Nutt powołuje się przy tym na dane, z których wynika, że z powodu picia alkoholu na świecie umiera rocznie nawet 2,5 mln ludzi, a 10 proc osób regularnie pijących wpada w nałóg.

Badania Brytyjczyka od wielu lat są uważane za kontrowersyjne. Sprzeciwiał się on m.in. wprowadzeniu w Wielkiej Brytanii surowszych kar za handel marihuaną. Za propagowanie tezy zakładającej, że zarówno ten narkotyk, jak i i kokaina, mają mniejszą społeczną szkodliwość niż alkohol, a negatywne konsekwencje ich zażywania są często wyolbrzymiane, został usunięty z rządowej Komisji Doradczej ds. Nadużywania Narkotyków.

ODPOWIEDZ