Negatywny wpływ ganji.

Awatar użytkownika
XxoHaszyszoxX
Gibony
Gibony
Posty: 135
Rejestracja: 31 maja 2010, o 15:47

Negatywny wpływ ganji.

Post autor: XxoHaszyszoxX » 2 sty 2011, o 07:20

Witam wszystkich !
dawno mnie tu nie było...
Ale do rzeczy , wiecie teraz zaczełem palić na potęge , nie obejdzie sie bez joita, lub kilku buchów dziennie , najczęsciej pale wieczorem gdy juz wszystko załatwie i ide spać , pale sam , ale nie dawno ganja zaczeła na mnie dziwnie działać , ale o tym potem , i zawsze gdy siedze sobie wieczorem bije sie z myślami , nie chce palić , ale mi sie chce poprostu musze , uzależniłem sie ? od ganji ?
W dodatku ganja teraz zamula a nie rozwesela i gdy zostaje sam w swojej głowie nie mogę wytrzymać... aż mnie rozrywa , nie wiem co zrobić jak uciec przed myślami , czuje sie bez silny , a wczoraj miałem takiego bad tripa że ledwo wytrzymałem , jak zwykle poszedłem spotkać się z dziewczyną , spędzam z nią teraz każdą wolną chwile non stop kiedy tylko mam czas... i tak ogólnie ona wie że pale ale nigdy nie widziała żebym palił , ale poszliszmy się przejść na spacer z psem , i tak idziemy sobie ona wszystko ok no i w pewnym momęcie wyciągam lolka ona takie spojrzenie , (nie wiem co pomyslała że to lolek czy papieros bo nie pale , od dawna fajek ) w każdym razie zapytałem sie czy jej to przeszkadza , ona że nie spoko , no to ja jej powiedziałem co to ... A ona dalej ok , nie miała nic przeciwko (chociaż cały czas mówi żebym z tym skończył ) no ok pale ... i nagle do jej psa podbiegł mały piesek i zaczyna na niego szczekać (na owczarka niemieckiego ) a ja tego pieska nie zauważyłem ... i nadepnąem mu na ogon lub łape , i zaczą piszczeć , szybko sie pozbierałem zabrałem noge , a ona tak dziwnie sie na mnie patrzy , włączyłem muzyke i tak sobie idziemy , ja taki szczęśliwy w eufori i wogóle byłem tak zadowolony że aż wzdychałem ze szczęscia... a ona zaczyna ... powiedziała że jej rodzicom przeszkadza że sie ze mną codziennie spotykam ... Nie wiedziałem co kurde odpowiedzieć ... nie pochodze z jakiejś biednej czy patologicznej rodziny (może mam niektórych takich znajomych) , sama mi mówiła że jej rodzice mnie lubią etc... jest odemnie rok młodsza więc o wiek napewno nie chodzi... i nagle się załamałem , wytrzymuje to wszystko już chyba tylko dzięki niej i nawet gdybym miał sie z nią spotykać tylko trohe rzadziej nie wiem czy dał bym rade ... w każdym razie teraz musze ... ale dla mnie to jest chore że jej rodzice sie wtrącają , teraz mam taki mętlik w głowie... wczoraj spaliłem 2 pożądne lolki , jednego z nią , jednego standard wieczorem w łóżku ,teraz nie wiem jak radzic sobie z załamaniem ...i chyba jeszcze trohe a nie wytrzymam i coś sobie zrobie... macie jakieś pomysły czym to jest spowodowane ? dodam że teraz jeszcze sobie jakoś z tym radzę ale do czasu wieczorem... chyba pękne ...

Awatar użytkownika
Swir
Gibony
Gibony
Posty: 41
Rejestracja: 11 sie 2010, o 09:33

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: Swir » 2 sty 2011, o 08:27

Witaj! Po pierwsze to powiem Ci ze to jest calkiem normalne kazdy ma chwile ze sie czasem po cichu zegna, chwile zalamania sa normalne w naszym zyciu bez nich nie odczuwal bys szczescia. Tak jesli chodzi o te dziwne bad tripy po marysi dzieje sie tak wtedy gdy palimy sami wiec jesli masz palic zrob to nie sam ale z jakims koleszka posmiej sie z nim, lecz w tym przypadku moze to byc sprawdzian dla Twojej silnej woli w zyciu nie mozna isc zawsze na latwizne czasem trzeba cos postanowic i sie tego trzymac, to nas czyni niezaleznymi. Jesli chodzi o dziewczyne to z cala pewnoscia nie odpowiada jej to ze palisz, a zganiajac ze to przez rodzicow zachowala sie troche nie dojzale zamiast postawic sprawe jasno... To jak sie bedziesz czul zalezy od Ciebie czy odpoczniesz z trawa czy masz zamiar dalej sie pograzac palac samemu, tak to jest juz uzaleznienie psychiczne. Moim zdaniem powinienes zajac sie czyms innym w tym przypadku polecam jakis sport (ja dzieki treningow rzucilem na stale papierosy i marysie) teraz sobie tylko czasem zapale raz na 3 miesiace, kiedys palilem codziennie i to duzo duzo wiecej. Postaraj sie ograniczyc palenie moze bedzie ciezko ale musisz znalesc sposob.
Zycze Ci jak najlepiej pozdrawiam.
Jest taka zasada nie kazdy ja zna wolnosc zaczyna sie tam gdzie konczy sie strach

Awatar użytkownika
Katohaikara
Gibony
Gibony
Posty: 114
Rejestracja: 8 gru 2010, o 14:57
Lokalizacja: Holandia
Kontakt:

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: Katohaikara » 2 sty 2011, o 09:44

No samemu palić nie najlepiej... uzależnienie? jeśli już to psychiczne. Staraj się nie palić! Ja palę rzadko z kumplami czasem ale samemu nigdy! Jeśli nie możesz usnąć to weź sobie jakiś proszek na sen tylko nie przesadzaj bo od tego nie uzależnisz! Co do dziewczyny powiedz jej ze nie będziesz już palił i że jej potrzebujesz, bo jak odejdzie to się załamiesz i znowu będziesz jarał. No a jeśli cię rzuci znajdź sobie nową, ewentualnie przebywaj z kumplami może to ci pomoże.

Awatar użytkownika
XxoHaszyszoxX
Gibony
Gibony
Posty: 135
Rejestracja: 31 maja 2010, o 15:47

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: XxoHaszyszoxX » 2 sty 2011, o 09:59

dzięki za odpowiedzi... ale wiecie co do tego żeby całkowicie zaprzestać palić , to chyba nie dam rady jak już to będę starał się palić z kimś , oprócz dziewczyny .
A co do tego ze gdyby mnie rzuciła to bym się załamał , To na pewno wole nawet o tym nie myśleć prawdopodobnie przeszedł bym na coś mocniejszego... albo się z wami pożegnał...
Ostatnio zmieniony 2 sty 2011, o 10:18 przez XxoHaszyszoxX, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Swir
Gibony
Gibony
Posty: 41
Rejestracja: 11 sie 2010, o 09:33

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: Swir » 2 sty 2011, o 10:18

daj spokoj nie ma co sie zalamywac pamietaj ze w zyciu moga spotkac Cie o wiele gorsze rzeczy... i pamietaj niejednemu psu na imie burek. Trzymaj sie [fuck]
Jest taka zasada nie kazdy ja zna wolnosc zaczyna sie tam gdzie konczy sie strach

Awatar użytkownika
Katohaikara
Gibony
Gibony
Posty: 114
Rejestracja: 8 gru 2010, o 14:57
Lokalizacja: Holandia
Kontakt:

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: Katohaikara » 2 sty 2011, o 15:19

Heh mnie jak rzuciła dziewczyna, to sobie uświadomiłem że jak nie ta to następna [fuck]

Awatar użytkownika
XxoHaszyszoxX
Gibony
Gibony
Posty: 135
Rejestracja: 31 maja 2010, o 15:47

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: XxoHaszyszoxX » 2 sty 2011, o 15:31

Ja miałem kiedyś zajebistą dziewczynę potem każda następna to był epizod... I cały czas się martwilem i nie mogłem żadnej zaufać ... Zniszczyła mi psychikę , tak to własnie przez dziewczynę , a ta ja naprawila ona jest inna i wyjątkowa i szczerze ja kocham mam nadzieje ze ona mnie tez ... Ale z własnego doświadczenia wiem ze w moim przypadku czas nie leczy ran , może to przez moja głowę ale nie pozbieralem się przez 3 lata i żadna kobieta w moim życiu nie pomogła i dopiero ona to wszystko naprawila :) , w dodatku sama się mną pierwsza zainteresowała , ale myślała ze ja olewam , a ja poprostu nie zwracalem uwagi na żadna dziewczynę ... Ale gdy zaczelem zwracać uwagę na jej słowa i z nią rozmawiać to się wszystko zmieniło a tera ganja na nowo obraca wszystko w pył i to wszystko niszczy... W dodatku mogę się teraz z nią spotykać raz w tygodniu ... Tak to własnie moje życie...

Awatar użytkownika
Katohaikara
Gibony
Gibony
Posty: 114
Rejestracja: 8 gru 2010, o 14:57
Lokalizacja: Holandia
Kontakt:

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: Katohaikara » 2 sty 2011, o 18:11

Postaraj się znaleźć coś co zastąpi ci ganje, coś nieszkodliwego np. guma do żucia ;)

Awatar użytkownika
Swir
Gibony
Gibony
Posty: 41
Rejestracja: 11 sie 2010, o 09:33

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: Swir » 2 sty 2011, o 18:50

nie znasz zycia z klopotami koleszko...
Jest taka zasada nie kazdy ja zna wolnosc zaczyna sie tam gdzie konczy sie strach

Awatar użytkownika
XxoHaszyszoxX
Gibony
Gibony
Posty: 135
Rejestracja: 31 maja 2010, o 15:47

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: XxoHaszyszoxX » 2 sty 2011, o 19:06

tak ci się wydaje ? no wiesz mam bardzo słabą psychikę fakt... ale uwież bywa różnie ale ja sie tym poprostu nie przejmuje olewam to co prawda nie mam jakichś wielkich problemów masz racje żyje w normalnej rodzinie kilka razy na mnie donoszono , pare razy wróciłem pobity... i nigdy nie tknełem alkoholu... moim największym problemem jest to że trafiam na takich ludzi... ale są wyjątki i ziomy z którymi trzymam od dawna są ludzie którzy dawno odpadli , znałem paru którzy odeszli przez dziewczyne , i w moim życiu poprostu nie ma niczego dla czego warto było by życ takie życie jest bez sensu , może to dla ciebie nie jest problemem i jest tak wtedy tylko gdy , wyciągają cie z domu w kominiarkach , ale ja nie jestem taki i opieram swoje życie na innych ludziach którzy poprostu odchodzą , a to błąd powinienem trzymać się sam... i liczyć na siebie ale nie potrafie i nie mogę i to własnie przez ganje , siedze z własnymi problemami i boje się o nich mówić ludziom i siedze taki anonimowy (frajer) przed komputerem i płacze że ganja mi życie niszczy... wiem to żałosne ale nie mam już na nic siły i chce by ktoś wiedział , dał jakąś rade sory , ludzie różnie radzą sobie z problemami, niektórzy piją inni palą , inni wyżywają sie na kimś , jeszcze innym daje to siłe do działania , ale ja jestem żałosny i nie potrafie od tego uciec a paląc tylko pogłembiam swoje problemy... może i masz racje nie wiem co to prawdziwe problemy... ale przez to moje życie wydaje mi się beznadziejne , każdy patrzy przez pryzmat tego czego doświadczył i to pewnie dla tego tak się nad sobą użalam .

Awatar użytkownika
Katohaikara
Gibony
Gibony
Posty: 114
Rejestracja: 8 gru 2010, o 14:57
Lokalizacja: Holandia
Kontakt:

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: Katohaikara » 2 sty 2011, o 21:47

Ostatnie co może ci pomóc to odwyk, porada specjalisty [peace] albo jakieś oczyszczenie organizmu jak robią w szpitalach dla narkomanów (wiem o tym bo mój wujek robi właśnie w takim szpitalu).

Awatar użytkownika
kactaz
Gibony
Gibony
Posty: 132
Rejestracja: 25 lut 2010, o 17:14

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: kactaz » 4 sty 2011, o 16:00

Najgorsze jest niemówienie o swoim problemie. Jak masz możliwość np w szkole to pogadaj z psychologiem, pedagogiem napewno pomogą takie rozmowy.
3maj sie ;)

Awatar użytkownika
Grower
Gibony
Gibony
Posty: 73
Rejestracja: 2 lut 2011, o 07:49

Re: Negatywny wpływ ganji.

Post autor: Grower » 2 lut 2011, o 16:59

jak ktoś powiedział palenie samemu jest kiepskim pomysłem. ja tak kiedyś paliłem i powiem że wcale nie miałem śmiechawki bo z kumplami jest tak weselej i coś można nakręcić

ODPOWIEDZ