Bliźnięta syjamskie

Awatar użytkownika
Red
Gibony
Gibony
Posty: 679
Rejestracja: 21 sty 2010, o 13:34
Kontakt:

Bliźnięta syjamskie

Post autor: Red » 20 wrz 2011, o 08:08

Bliźnięta syjamskie
Chang i Eng Bunker.jpg
Chang i Eng Bunker.jpg (14.53 KiB) Przejrzano 1034 razy
W 1811 roku w obecnej Tajlandii, urodzili się Chang i Eng Bunker. Bliźniacy byli zrośnięci mostkami, tkankami chrząstnymi i miękkimi na odcinku 15 cm. Przy ówczesnym stanie medycyny oddzielenie było niemożliwe, więc do końca życia pozostali złączeni. W 1829 r. bracia zostali dostrzeżeni przez brytyjskiego kupca Roberta Huntera, który w odmienności Changa i Enga upatrywał szansę na zbicie fortuny. Bliźniacy byli pokazywani na całym świecie, dzięki czemu zyskali sławę. Pieniądze natomiast trafiały głównie do Huntera. Po wygaśnięciu kontraktu, bracia (mając 21 lat) podjęli działalność na własną rękę. Korzystając z zaproszenia Chang i Eng odwiedzili Mount Airy w Północnej Karolinie. W 1839 r. osiedlili się niedaleko miasteczka, tam też kupili ziemię i zajęli się uprawianiem tytoniu. Wraz z otrzymaniem obywatelstwa amerykańskiego przyjęli nazwisko Bunker. W 1843 r. poślubili siostry Adelajdę (żona Changa) i Saę (żona Enga) Yates. Po 14 latach życia we czwórkę bracia wybudowali dla siebie i swoich rodzin osobne domy i ustalili, że co trzy dni będą zmieniać miejsce pobytu. W 1874 r. Chang zachorował na zapalenie oskrzeli i zmarł we śnie. Eng bez brata przeżył jedynie kilka godzin. Bunkerowie doczekali się licznego potomstwa (razem 21 dzieci). Szacuje się, iż obecnie na terenie całych Stanów Zjednoczonych żyje ok. 1500 potomków Changa i Enga. (Źródło: Wikipedia)

Fot. Getty Images
Bliźnięta syjamskie przychodzą na świat raz na 200 tysięcy urodzeń. Dwa procent takich przypadków to dzieci zrośnięte głowami. Z kilkudziesięciu znanych przypadków takich dzieci, 15 proc. przeżyło dłużej niż 5 lat, a tylko jedna para osiągnęła wiek dorosły. Operacją ratującą życie bliźniąt syjamskich o wspólnych organach może być rozdzielenie dzieci, chociaż jest to zabieg niezwykle skomplikowany i obarczony dużym ryzykiem niepowodzenia. Jednak osiągnięcia medycyny (np. nowoczesne techniki operacyjne) pozwoliły w ciągu ostatnich 15 lat zwiększyć odsetek pomyślnych zabiegów z 25 do około 65 proc.

(Onet/mk)

ODPOWIEDZ